wrz 15 2004

raj nie-utracony


Komentarze: 1

Czy jest sens w ograniczaniu się tylko do teorii poznania. Przecież nic z góry  nie jest spisane na straty. A jednak... nie wierze więcej w ludzkość. Chociaż on jest najlepszym dowodem na to, że nie wszystkie wartości jeszcze zanikły. Niesamowicie inteligentny, błyskotliwy,  przystojny. Ideał? Tak ideał, kurwa. To nic nie znaczy, a jednak... można całe życie szukać i nie znaleźć kogoś takiego. A jak już się przypadkiem znajdzie to łatwo minąć się z nim w codzienności. Czy jeśli teraz nie wykorzystam szansy to już nigdy jej nie dostanę? Przecież można tylko się uśmiechać. Pokazywać, pozorować, udawać. Bo liczy się to co widać. Łatwo jest wierzyć w słowa, trudniej w uczucia. Można mówić wiele, ale do miłości zmusić siebie samej się nie da. Już postanowiłam. Nic wbrew sobie. Ale to tylko pozory. Pozory bo ja już nie potrafię mu powiedzieć, że nie chcę się więcej spotykać. Nie potrafię bo naprawdę chcę jego szczęścia...

n@ncy : :
15 września 2004, 20:14
chcesz jego szczęścia.. to szlachetne, ale co z twoim szczęściem?

Dodaj komentarz